Forum Conlanger Strona Główna Conlanger
Polskie Forum Językotwórców
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Propozycje państw
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29 ... 35, 36, 37  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Conlanger Strona Główna -> Reszta Świata
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Smiglef




Dołączył: 17 Paź 2009
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ci to przyszło do głowy?

PostWysłany: Śro 22:15, 18 Lis 2009    Temat postu:

Przemyślałem parę spraw i rzeczywiście. Kraj niby jest ateistyczny, ale za dużo ich tam.
Ateizm - 36%
Chrześcijaństwo* - 33%
Animizm** - 19%
Inne - 12%
*Ta sama odmiana co w Szindadii.
**głównie, lecz nie tylko, wierzenia indian.

Uznałem też, że trochę zmienię rozłożenie ludności. Uznałem, że kraj będący mieszanką różnych mniejszości może być ciekawy. Dlatego:
Rodowici Indianie (ogółem, ze wszystkich podbitych plemion) - 36%
Szindadzii - 35%
Dalańczycy* - 11%
Aurelańczycy* - 8%
Inne okoliczne kraje - 6%
Z innych kontynentów - 4%
*Do nich są zaliczeni wszyscy posiadający obywatelstwo tego kraju, niezależnie od ich korzenii

Byłych plemion jest sporo, ale trzy największe z nich to:
Shiwassowie - 37%
Odżiwujowie - 25%
Towichanie - 14%
Inni - 24%

Północ kraju to taka alaska. Żyć się da, ale nie są to preferowane tereny, dlatego tam jest najmniej ludzi. To też są tereny, gdzie mniejszość (wciąż są nazywani mniejszością, bo na potrzeby wykazania, że to Szindadzi są najbardziej wpływowymi mieszkańcami, każde plemię jest liczone jako odrębna i zupełnie odrębna narodowość) rodowitych mieszkańców, zaczyna być większością. Przed rewolucją stosowana była polityka mająca na celu rozbicie narodowych więzi i pogłębienie różnic pomiędzy plemionami (by nie przyszło im do głowy, nie daj boże, się buntować. Trochę jak z Kaszubami podczas PRLu). Obecnie, gdy kraj nie jest już częścią Szindadii, praktykowana jest przeciwna taktyka, ale do wszystkich narodów zamieszkujących te tereny - najłatwiej propagandę opisać jednym ze sloganów z kolorowych plakatów na na ulicach z czarnym słoneczkiem: "Różna przeszłość, ale jedność".

Opisywałem już pobieżnie relacje Ferndovii i "Kraju Matki" - Szindadii. Co powie Kraj matczyny, Ferndovja popiera, w 9 przypadkach na 10. Ten dziesiąty to zazwyczaj tylko po to, by pokazać Szindadom, że "a figa, jesteśmy wolni i decydujemy o sobie". Ludzie z byłej kolonii darzą wielką sympatią ludzi z Szindadii, mimo to świętują i są strasznie dumni z uzyskania niepodległości i utarcia im nosa. Problem w tym, że Szindadzi nie mają takich odczuć. Dlaczego?
Przez wszystkie lata bycia kolonią, nigdy się Fernodovja nie buntowała, ani nie sprawiała problemów Szindadii. Grzecznie czekali, wielbili władcę, a gdy trzeba było posyłali młodych gniewnych ludzi z bronią w ręku, by dali się zarżnąć "w imię ojczyzny". No, poza jednym incydentem, który jest skrupulatnie tuszowany poprzez obie strony, ale o nim kiedy indziej (głównie dlatego, że muszę go obmyśleć).
W którymś roku (lepiej żeby wybrał go Hapana Mtu, bo ja całej historii Szindadii nie znam) została przemianowana na dominium. Ludzie z kolonii byli szczęśliwi ("hura, zostaliśmy docenienii!") i ludzie z Szindadii byli szczęśliwi ("hura, ciągle wami rządzimy, ale teraz sami się martwcie swoimi problemami wewnętrznymi"). Aż do lat 50, a dokładniej 52 roku. Śwat jeszcze stygnie, po Wielkiej Wojnie, a rozpowszechniony faszyzm z Szindadii na samym początku konfliktu przybrał formę nacjonalizmu, który szybko się przerodził w politykę jedności całej kolonii i traktowania wszystkich ludów jako jeden naród (i to trwa do dziś). Także mamy podsycanie niezadowolenia przez ludzi pragnących więcej wolności.
Do tego dużo żołnierzy Fernodovii zginęło podczas wojny na starym kontynencie. Niezadowolenii byli także ludzie którzy stracili bliskich.
Jako, że Szindadia w między czasie zmieniła strony konfliktu na stronę zwycięską, podejrzewam że była objęta jakimś programem poprawy gospodarki po wojnie. No i nic z tego programu nie popłynęło na rzecz Ferndovii. Kolejna niezadowolona grupa, to ludzie którzy poczuli się wykorzystanii przez Kraj matkę. Do tego dochodzą ludzie, którzy po prostu jak bydło robią to, co inni mówią, a wszyscy mówili o niepodległości.
Także zaczęły się pomrukiwania ludzi, które potem się przerodziły w strajki. Jako, że władze Dominium Ferndovii, czyli tak naprawdę marionetki Szindadii, nie chciały zawracać głowy rządowi Szindadii, a ten z kolei był zbyt zajęty naprawianiem kraju i stosunków z krajami okolicznymi, wieści o niezadowoleniu obywatelii nie zostały dostarczone ani wysłuchane przez władcę Szindadii. Władca ten nie miał pojęcia co się dzieje, ale zauważył, że Fernodovja się poświęciła dla jego kraju, a do tego był ponaglany przez inne kraje pro-dekolonizacyjne. Czarę goryczy i dla Szindadii, i dla Fernodovii przepełnił kryzys po wojenny, który się "wywołał" na terenach dominium. Dlatego właśnie strajk w stolicy rozrósł się do rangii buntu i zaczątków rewolucji. Jozeh Adamanški wraz z grupą rebeliantów zakradli się do siedziby rządu Ferndovii i zajęli ją biorąc zakładników. Mieli w planach ogłoszenie narodowej rewolucji i totalnej autonomii, oraz niepodległościi byłej kolonii. I tu nadchodzi punkt kulminacyjny, który sprawił, że ta rewolucja jest znana jako "Dziwna Rewolucja". W chwili zajęcia siedziby rządu, odnaleźli dokument z Szindadii. Władca tego kraju, zupełnie nieświadomy tego co się dzieje na terenie dominium, a chcący jakoś wynagrodzić trudy ludzi z tego kraju, oraz uwolnić się od jego problemów i pozyskać respekt w oczach nowych sojuszników, postanowił ofiaować niepodległość tej odległej kolonii na drugim końcu świata. Więc ogromna rewolucja, która, według podręcznika "była mężnym przedsięwzięciem i wyzwoliła nasz piękny kraj z rąk Szindadii", miała w gruncie rzeczy mniej niż 50 uczestników - Władcę Szindadii, Jozeha Adamanškiego, 11 jego towarzyszy, paru posłów, premiera i vicepremiera Dominium Fernodovii, oraz kilku żołnierzy. Życie stracił jeden człowiek a to i tak nie od pocisku, a przez głupie zdarzenie, bo jeden z posłów, chcąc się uratować przed rebeliantami, w chwili ich wtargnięcia wyskoczył z okna, wprost na ogrodzenie ze szpikulcami, o którym zapomniał, że istnieje.
Dlatego Ferndovja świętuje i twierdzi, że mężnie stawiła czoła opkupantowi, oraz wydarła im sprzed nosa taki kawał ziemii, a Szindadzii są "meh", bo w końcu i tak mieli dać im niepodległość. Ba, o Dziwnej Rewolucji napisali w Szindadzkich gazetach dopiero parę dni po zdarzeniu, bo wpierw nawet się nie zorientowali, że coś takiego zaszło.


Obecnie Ferndovja jest krajem wysoko rozwiniętym. Porównywałbym ją do Australii, gdyby nie, no wiecie, klimat dzięki któremu zamiast piasku, mamy śnieg. Rząd próbuje zmusić ludzi do porzucenia problemów między mniejszościami (szczególnie, pomiędzy Odżiwujami i Towichanami, którzy mają dosyć, hm, napiętą historię) poprzez patrzenie tylko na dobre cechy przeszłości i korzenii, a uznawanie siebie nie za, no, OdżiwujoFerndovjadczyka, a po prostu Ferndovjadczyka, który zapytany o korzenie, odpowie "a, tak. Moi przodkowie byli z pochodzenia Odżiwujami". Ma to trochę względu na to, że łatwiej się użerać z problemami między mniejszościami, gdy mniejszości stopią się w jeden naród = problem solved.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hapana Mtu




Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 770
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warsina, Weneda

PostWysłany: Śro 22:33, 18 Lis 2009    Temat postu:

Smiglef napisał:
Chrześcijaństwo* - 33%
*Ta sama odmiana co w Szindadii.

To już jest wstępnie ustalone
[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
W którymś roku (lepiej żeby wybrał go Hapana Mtu, bo ja całej historii Szindadii nie znam)

Ja też nie.
I z tej okazji znów pytanie do reszty - w którym roku w ogóle odkryto u nas Amerykę?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Smiglef




Dołączył: 17 Paź 2009
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ci to przyszło do głowy?

PostWysłany: Śro 22:37, 18 Lis 2009    Temat postu:

U, człowieka nie ma parę dni, a tu już własną wikipedię robią. Trzeba się będzie pokusić o artykuł o Ferndovii. Ale to jutro.

Aha: jak się w końcu nazywa "ameryka"?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Smiglef dnia Śro 22:38, 18 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Feles
Administrator
Administrator



Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 3830
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:59, 21 Lis 2009    Temat postu:

Ten teren w północno-wschodniej Jaruzji jest przeznaczony dla państw germańskich i bałtofińskich, dobrze rozumiem? To bym sobie państwo założył.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BartekChom




Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:53, 21 Lis 2009    Temat postu:

Smiglef napisał:
Aha: jak się w końcu nazywa "ameryka"?


A dlaczego nie Ameryka? Jakiś odpowiednik Amerigo chyba się znajdzie. Gorzej z Chinazją (chociaż jeżeli zachodnią Jaruzję nazywano kiedyś Azją, a coś w Chinazji nazywano Chinami, to da się wydusić) i Australią (przecież nie jest na południu).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hapana Mtu




Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 770
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warsina, Weneda

PostWysłany: Sob 17:54, 21 Lis 2009    Temat postu:

Milya0 napisał:
Ten teren w północno-wschodniej Jaruzji jest przeznaczony dla państw germańskich i bałtofińskich, dobrze rozumiem? To bym sobie państwo założył.

Germańskie czy bałtofińskie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Feles
Administrator
Administrator



Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 3830
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:21, 21 Lis 2009    Temat postu:

BartekChom napisał:
Smiglef napisał:
Aha: jak się w końcu nazywa "ameryka"?


A dlaczego nie Ameryka? Jakiś odpowiednik Amerigo chyba się znajdzie.

Może nasz Kolumb chciał opłynąć Ziemię wschodem, za bardzo skręcił na południe mijając Chinazję i tak trafił na Amerykę. Ale to Amerigo opowiedział o pomyłce dopiero po śmierci swojego dowódcy. Ujdzie?
[link widoczny dla zalogowanych]
Na niebiesko - droga, prowadząca do Indii
Na czerwono - trasa podrózy Kolumba
BartekChom napisał:
Australią (przecież nie jest na południu).

Może nazwać ją Borealią?
Hapana Mtu napisał:
Milya0 napisał:
Ten teren w północno-wschodniej Jaruzji jest przeznaczony dla państw germańskich i bałtofińskich, dobrze rozumiem? To bym sobie państwo założył.

Germańskie czy bałtofińskie?

Raczej fińskie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vilén
Gość






PostWysłany: Sob 18:48, 21 Lis 2009    Temat postu:

Milya0 napisał:
Może nasz Kolumb chciał opłynąć Ziemię wschodem, za bardzo skręcił na południe mijając Chinazję i tak trafił na Amerykę. Ale to Amerigo opowiedział o pomyłce dopiero po śmierci swojego dowódcy. Ujdzie?

Tylko trzeba najpierw znaleźć jakieś oryginalne imiona dla Kolumba i Vespucciego, żeby to nie wyglądało jak zżynka z naszego świata – wszakże Jawia to zupełnie osobny świat, w którym tylko przypadkiem rozwinęły się kultury będące odpowiednikiem naszych…

Cytat:
Może nazwać ją Borealią?

Gute ideie. A dla Chinazji można nadać jakąś nazwę np. z sanskrytu, jako że to zapewne dowiedziano się o niej w Jaruzji za pośrednictwem Indii albo jakiegoś innego państwa na dalekim zachodzie.

Cytat:
Raczej fińskie.

No i dobrze, bo takich nam brakuje ;).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Feles
Administrator
Administrator



Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 3830
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:07, 21 Lis 2009    Temat postu:

Paweł Ciupak napisał:
Cytat:
Raczej fińskie.

No i dobrze, bo takich nam brakuje Wink.

Jeszcze wytyczam granice, więc czy Rodzriacy zgodzą się graniczyć z państwem nieindoeuropejskim?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vilén
Gość






PostWysłany: Sob 19:25, 21 Lis 2009    Temat postu:

Milya0 napisał:
Jeszcze wytyczam granice, więc czy Rodzriacy zgodzą się graniczyć z państwem nieindoeuropejskim?

Tak, spokojnie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
laszlo




Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 860
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Siemianowice Śląskie

PostWysłany: Sob 20:29, 21 Lis 2009    Temat postu:

swoją drogą Jaruzyjczycy byli albo bardzo głupi, że nie umieli normalnie do Indyj dopłynąć, albo tam było coś, o czym nie wiem (piraci jacyś albo coś?)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vilén
Gość






PostWysłany: Sob 20:37, 21 Lis 2009    Temat postu:

laszlo napisał:
swoją drogą Jaruzyjczycy byli albo bardzo głupi, że nie umieli normalnie do Indyj dopłynąć, albo tam było coś, o czym nie wiem (piraci jacyś albo coś?)

Może Kolaszyn i Imperium Orchańskie się zmówiły, i zabraniały przepływu statków przez leżącą między nimi cieśninę (proponuję tu nazwę Portmos), a Jaruzyjczykom nie chciało się okrążać Mauryki?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Artaxes




Dołączył: 01 Paź 2008
Posty: 2009
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Aryanam Vaej

PostWysłany: Sob 20:50, 21 Lis 2009    Temat postu:

Ja założyłem sobie, że odkrycie wybrzeża amerykańskiego przez spalskich piratów nastąpiło przypadkiem. Grupa kilku okrętów dowodzonych przez niejakiego Ludogarda Krasnoborodoja została zniesiona z kursu do Indii na południe przez wyjątkowo silny sztorm. Dwa ocalałe okręty, którym udało się wylądować w okolicach współczesnego Nowego Paczaszaru, wróciły do Katerinogradu (jednak bez Krasnoborodoja, zabitego przez Indian) . Dowództwo przejął Nikałaj Drażko. Jednym z członków załogi był młody nawigator Artim Bankovic - ten sam, który dostawszy się do macedońskiej niewoli u wybrzeży Etiopii wskazał Macedończykom drogę do Ameryki.
To założenia dotyczące jedynie moich państw kolonialnych. Równie dobrze ktoś inny mógł przeprowadzić wcześniejszą bądź równoległą wyprawę.

Cytat:
swoją drogą Jaruzyjczycy byli albo bardzo głupi, że nie umieli normalnie do Indyj dopłynąć, albo tam było coś, o czym nie wiem (piraci jacyś albo coś?)


Wody od Indii po Dynezję były pod ścisłą kontrolą wszelkiej maści piratów i korsarzy spalskich, dżarańskich itd., Mogło to sprawiać dość duże utrudnienia w handlu morskim.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Artaxes dnia Sob 21:11, 21 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Smiglef




Dołączył: 17 Paź 2009
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ci to przyszło do głowy?

PostWysłany: Sob 21:25, 21 Lis 2009    Temat postu:

Czyli możemy uznać Amerigo za ofcjalną nazwę kontynentu? Bo bym się zabrał za artykuł o Ferndovii na wiki, a ta informacja, co jak co, ale jest potrzebna.


I jeszcze pytanie do Hapana Mtu:

Czy Szindadia i Fernodovja należą do jakiejś unii, w stylu Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, albo czegoś w tym stylu?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Smiglef dnia Sob 21:28, 21 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Feles
Administrator
Administrator



Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 3830
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:28, 21 Lis 2009    Temat postu:



Keralia (Republika keralska) - Kareuli (kareulina taussauvaulti)
Keralia graniczy z Gronlandem od północnego zachodu, z Rodzką od południa, ze Swealandem od zachodu i ze Słowską od południowego wschodu. Keralia od 1993 roku współpracuje z Unią Krajów Słowiańskich (luźna współpraca, bez deklaracji chęci wstąpienia - Keralia nie jest przecież słowiańska) i Radą Północna (od 1997 r. członkostwo).


Godło państwowe (będące jednocześnie herbem obwodu koronnego):
[link widoczny dla zalogowanych]
Flaga:
[link widoczny dla zalogowanych]

Hymn:
Vaulkoona takkti - Biała gwiazda

Waluta:
1 kultrakka = 100 kkoprakka

Język:
keralijski (Kareulina keli)


Podział administracyjny (kropkami zaznaczono siedziby samorządów obwodowych):
Na żółto - obwód koronny: aglomeracja stolicy Aunkosski;
Na zielono - obwód nadbrzeżny z siedzibą w Kkameli;
Na turkusowo - obwód szenejacki z siedzibą w Senajauki;
Na czerwono - obwód centralny z siedzibą w Kussami.

Gospodarka opiera się na rybołówstwie i handlu.
Energia pochodzi głównie z elektrowni wodnych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Conlanger Strona Główna -> Reszta Świata Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29 ... 35, 36, 37  Następny
Strona 28 z 37

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin